5,10, 15……Oktaw

dodany przez: fulisz 5 października 2009 / 0 0

„Ma rzadko spotykany 5-oktawowy głos”, „Czterooktawowy głos w polskim pop rocku to rzadkość”, „Może stać się na polskim rynku muzycznym tym kim, Anna Netrebko na scenie operowej”. Na stronach internetowych i w licznych wywiadach debiutujące polskie wokalistki, poza intymnymi wynurzeniami na łamach kolorowych pism, wyliczają swoje nadzwyczajne możliwości głosowe. Ostatnio przedmiotem licytacji stała się skala głosu piosenkarek: I tak Iwona Węgrowska, której zarzucono fałsze w czasie występu w programie Hit Generator, szczyci się czterooktawowym głosem. Natomiast Paulla, kopiująca manierę śpiewania Edyty Górniak, dysponuje ponoć 5-oktawowym głosem. Taką samą skalą chwali się Malwina Kusior, gwiazda musicalu Taniec Wampirów. Dlaczego tak problematyczna „skala” stała się głównym przymiotem polskich wokalistek. Dlaczego nie szczycą się piękną barwą, siłą i czystością dźwięku, charyzmą sceniczną. Odpowiedź jest prosta: powyższe parametry głosu są przez słuchacz łatwe do zweryfikowania, a skala głosu nie. Nie wiemy kto i wedle jakich kryteriów ową skalę badał-w muzyce rozrywkowej śpiewa się głównie w obrębie jednej oktawy. Przeciętny słuchacz nie zdaje sobie często sprawy, że np. fortepian ma 7 oktaw, flet poprzeczny 4, a Maria Callas najbardziej wszechstronny głos wszechczasów operowała 3,5 oktawowym głosem. Głos ludzki ma więc jakieś fizyczne ograniczenia. Ciekawa sprawa, że programy takie jak Hit Generator w przypadku Paulli i Węgrowskiej i Fabryka Gwiazd w przypadku Malwiny Kusior obnażyły ich bezwzględne braki wokalne: nieczyste, wyciskane, wysokie dźwięki, śpiewane z widocznym wysiłkiem. Może więc nie warto chwalić się niebotyczną wręcz nadludzką skalą, jeśli zaśpiewanie może 1,5 oktawowej piosenki pięknie lub przynajmniej czysto nastręcza tyle problemów. Śpiewanie to dzięki Bogu nie zapasy, ma za cel wzruszania głosem, nie zabijania wysokością dźwięku. Karola

Komentarz tylko dla zalogowanych