Britney Spears prezydentem?

dodany przez: fulisz 19 sierpnia 2009 / 0 0

Co by się stało, gdyby w Białym Domu urzędowała popularna wokalistka? Swój plan wyborczy Britney przedstawiła wczoraj w programie Davida Lettermana. Spears wystąpiła w "The Late Show with David Letterman" odziana jedynie w skąpe bikini. Widzowie niestety nie mogli jej zobaczyć na żywo w studio, bowiem swój program wyborczy artystka zaprezentowała podczas nagranego wcześniej występu. W dziesięciu punktach Brit zawarła swoje prezydenckie pomysły, począwszy od tematu wojny z terroryzmem i podatków, kończąc na propozycji wybudowania nocnego klubu na księżycu i uczynienia wiceprezydentem znanego rappera P.Diddy'ego. Ten, pewnie nie miał by nic przeciwko. Gratulujemy Britney poczucia humoru i dystansu do swojej osoby. Oto garść prezydenckich obietnic Britney Spears: "Będę pierwszym prezydentem, od czasu Nixona, który używa cieni do powiek. Będziemy najeżdżać tylko takie miejsca, w których można się dobrze zabawić, jak na przykład Cabo (wypoczynkowy kurort w Meksyku) Darmowe ciasto dla każdego! Skuszę Osamę Bin Ladena do wyjścia z kryjówki dzięki moim nowym perfumom Circus Fantasy. Na każdym prezydenckim wystąpieniu będę się prezentować w innej kreacji. Strategię podatkową uczynię bardziej logiczną i zrozumiałą dla każdego. Pod koniec mojej kadencji każę zbudować nocny klub na księżycu. Trzy słowa: Wice Prezydent Diddy. Wreszcie media zaczną się mną interesować!"

Komentarz tylko dla zalogowanych