Muzyk nie daje się krytyce. Niezmordowanie wierzy w swój talent i sukces. Ponadto kompozytor wierzy, że wszelaka krytyka skierowana w jego stronę, to wynik zazdrosnych ludzi. – " Po prostu zazdroszczą mi sukcesu. Chętnie słucham opinii, a nawet krytyki, bo cenię zdanie innych. Jednak drwiny i żarty to oznaka najzwyklejszej zazdrości i niczego więcej."- powiedział w rozmowie z " Faktem". Miał rację?