To jeszcze nie koniec „Kultu”

dodany przez: fulisz 10 czerwca 2008 / 0 0

Podczas Juwenaliów w Poznaniu Kazik Staszewski poczuł się tak źle, że musiał przerwać koncert i zejść ze sceny. Prasa jest wstrząśnięta i zastanawia się nad przyszłością zespołu. Co się wydarzyło w trakcie występu? – „Kazik zasłabł” – wyjaśnia krótko menedżer „Kultu” Piotr Wieteska. – „Przyczyną było prawdopodobnie zmęczenie oraz problemy z nadciśnieniem, z którym Kazik walczy od trzech lat”. Resztę wieczoru muzyk spędził w hotelu, a zespół dokończył koncert już bez lidera. „Twoje Imperium” zastanawia się czy to już koniec zespołu. Ale czy jedno zasłabnięcie może być wystarczającym powodem, by wieścić koniec kariery muzyka? – „Zasłabnięcie jest chwilowym zaburzeniem świadomości, ale bez jej pełnej utraty. Dolegliwości z nim związane ustępują samoistnie” – mówi lekarz Piotr Wrzesiuk w rozmowie z XOXO. Tłumaczy, że rozróżnienie zasłabnięcia od omdlenia jest bardzo istotne w ocenie zagrożenia zdrowia pacjenta. – „Zasłabniecie jest stanem znacznie mniej niebezpiecznym” – dodaje Wrzesiuk. To znaczy, że podejrzenia o końcu zespołu są mocno przesadzone, bo sytuacja nie była tak poważna, jak uważano. wk

Komentarz tylko dla zalogowanych