Czarek prowadził bardzo długie i męczące negocjacje z Weroniką o zrzeczenie się jego nazwiska. Dokładne szczegółu wojny o nazwisko nie są znane. Wiadomo jednak, że Weronika postanowiła pozostać przy dwuczłonowym nazwisku. Pomimo wcześniejszych zapewnień podczas sprawy rozwodowej o zamiarze rezygnacji z nazwiska męża, była jurorka "You Can Dance" zmieniła zdanie. Wybuch afery z CBA spowodował, że Cezary Pazura publicznie ogłosił, że wstydzi się, iż nadal posługuje się ona nazwiskiem rodowym rodziny.
Weronika w końcu zgodziła się na żądania byłego męża, ale postawiła mu pewne ultimatum.
"Za każdym razem żądała od Czarka konkretnych ustępstw. On je spełniał, po czym słyszał o nowych oczekiwaniach, najczęściej finansowych, bo negocjowali sprawy związane z podziałem majątku" mówi osoba z otoczenia Pazury.
Cezaremu musiało bardzo zależeć na zakończeniu negocjacji ponieważ zgodził się zrezygnować z udziałów w firmie Sting, którą założył w 1996 roku z Olafem Lubaszenko.